Rozdział szósty: Sleeping With Ghosts

        Krople deszczu smętnie spływały po szybie mieszkania na Baker Street. Sherlock wpatrywał się w widok za oknem i grał na skrzypcach jakąś smutną melodię.
   - Czy jej stan się poprawił? - zapytał, nie odwracając się
Mycroft ciężko westchnął siadając w fotelu.
   - Czy stan Catie się poprawił? - ponowił pytanie nie usłyszawszy odpowiedzi.
   - Bracie – zaczął starszy Holmes – wymawiasz jej imię z taką czułością jak gdyby była dla ciebie całym światem. Kochasz ją? - na to pytanie skrzypce młodego Holmesa zgrzytnęły wydając z siebie jakiś straszny dźwięk.
   - Pytasz mnie o miłość samemu jej nigdy nie zaznawszy. Nie widzisz w tym szczypty hipokryzji? - Sherlock wymachiwał przed twarzą brata smyczkiem.
   - Braciszku... wiem o miłości zdecydowanie więcej niż ty. Przecież dla ciebie miłość to tylko-
   - Zbiór reakcji chemicznych, wiem – dokończył za brata szatyn.
Odłożył skrzypce i położył się na kanapie, składając ręce jak do modlitwy i opierając je pod brodą.
   - Ona jest inna niż wszystkie... - powiedział Sherlock.
   - Och, oczywiście, że jest inna. Jest przecież byłą żoną największego przestępcy jaki kiedykolwiek grasował w tym kraju.
   - NIE TO MIAŁEM NA MYŚLI! - wrzasnął, zrywając się z kanapy. - Wyjdź, nie pozwalasz mi myśleć.
Wręczył bratu jego parasol i wypchnął go za drzwi zatrzaskując je za nim. Znów wziął do ręki skrzypce i powrócił do grania smutnej melodii.
   - Sherlock, nie możesz się tak zadręczać – pani Hudson weszła do pokoju i postawiła na stoliku tacę ze świeżo zaparzoną herbatą. - Jeśli ją kochasz, to jej o tym powiedz.
   - Ona jest w śpiączce... - Sherlock przysiadł na swoim fotelu.
   - Och... To dosyć skomplikowana sytuacja – staruszka wzięła łyk herbaty w filiżanki. - I tak warto spróbować, ludzie w śpiączce często-
Sherlock poderwał się z fotela, pocałował panią Hudson w czoło, w pośpiechu złapał swój płaszcz i wybiegł ze swojego mieszkania.
   - Często słyszą, co się do nich mówi – dokończyła pani Hudson, zabierając filiżankę i udając się do kuchni.

~*~

        Wciąż było ciemno, nie słyszałam już głosu Sherlocka. Pewnie uświadomił sobie, że jednak miłość nie istnieje, a ja... A ja jestem jedynie kolejną nic nieznaczącą osobą, którą spotkał na swojej drodze. Nawet jeśli go kocham, co już samo w sobie brzmi abstrakcyjne wypowiadane tylko w mojej głowie, to i tak nic nie znaczy. Przecież to tylko uczucia, nic nie warte gówno, które sprawia nam same przykrości. Ile oddałabym za to, żeby nigdy nie spotkać tego wielkiego Sherlocka Holmesa. Jak można w ogóle kochać kogoś takiego jak on?! Co ja w ogóle sobie myślałam...
   - Catie...
Sherlock?!
   - Lekarze mówią, że już z tobą lepiej.
Taa, właśnie widzę to „lepiej”... Młody Holmes delikatnie złapał mnie za rękę.
   - Chciałbym móc spojrzeć w twoje oczy i powiedzieć ci to wszystko patrząc prosto w nie – głośno przełknął ślinę – ale niestety nie mogę. I to mnie dobija.
Holmes, co ty... w babę się zamieniasz? Proszę cię...
   - Ostatnio powiedziałem Ci, że jesteś mi potrzebna do znalezienia Jima, ale tak nie jest. Ostatnia nieprzespana noc uświadomiła mi, że znaczysz dla mnie coś więcej. Nie wiem nic o miłości i miałem nadzieję, że kiedyś nauczysz mnie o niej cokolwiek. Miałem nadzieję, że... nauczysz mnie kochać. Nie rozumiem tego wszystkiego, co się ze mną dzieje. Przyśpieszone tętno, rozszerzone źrenice, brak apetytu, problemy ze snem. Nie mogę skupić się na jakiejkolwiek sprawie, bo czekam z nadzieją na wieść o tym, że się w końcu obudziłaś.
Sherlock, nie wiedziałam...
   - Catie, ty płaczesz?! - poczułam jego dłoń delikatnie muskającą mój policzek. - Doktorze, doktorze!
Skrzypnęły drzwi, Sherlock wybiegł na korytarz i z jeszcze większym impetem wpadł z powrotem do mojej sali.
   - Tyyyy... - Holmes prawie warczał.
Potem rozległ się huk wystrzału...

9 komentarzy:

  1. Kto strzela ?! Jak można przerywać w takim momencie. Rozdział jest na prawdę przełomowy chociaż w gruncie rzeczy stało się niewiele . Czekam na następny i życzę dużo weny .

    OdpowiedzUsuń
  2. To będzie małe: akuku!

    OdpowiedzUsuń
  3. czy będzie wg kolejny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, niedługo. Koniec roku szkolnego i egzaminy się zbliżają, więc bardziej jestem zajęta nauką niż blogowaniem ;)

      Usuń
  4. Ja chcę kolejny rozdział, bo zaraz popadnę w histerię xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Daj nowy rozdział!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zlituj się i dawaj rozdział! <333

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawaj nowy rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Świetnie piszesz!
    Czekam na kolejne rozdziały! (PS: Nie poddawaj się. Na pewno nie w takim momencie :P )

    OdpowiedzUsuń